sobota, 25 maja 2013

Śniadanie jest najważniejsze... no i motywacja

Ale dzisiaj było pyszne śniadanko! Ogóreczki, pomidorki, jajeczko, serek twarogowy chudy i  jedna bułeczka ziarnista. Normalnie palce lizać. Nawet mój tata na tym skorzystał. A jak ja się najadłam!
W dodatku presja ogarnęła mnie od wczoraj tak silnie, że zaczynam od dziś brać się za swoje ciałko. Mianowicie, moja trenerka. Podchodzi do mnie i mówi:
- Natalia jedziesz na zawody. Jesteś najszybsza ze wszystkich i najlepsza pod względem wytrzymałości. Będziesz reprezentować cały klub. Gratuluję. Zacznij trenować.
No i w tym momencie adrenalina + 100000. Tak tak tak tak tak!!!!!
- Dziękuję proszę Pani!!! Kocham Panią!!!!!
Właśnie tego było mi trzeba. Motywacji!!!!  Od dziś zaczynamy!
Trzymajcie kciuki ;>


1 komentarz:

  1. Powodzenia życzę. Ja ostatnio też byłam na biegach. ^^ 4 miejsce miałam. Najgorsze co może być! Dobra. Dasz radę. Wierzę w ciebie.

    OdpowiedzUsuń

Może ty też chcesz coś zmienić w życiu? ;)