W dodatku presja ogarnęła mnie od wczoraj tak silnie, że zaczynam od dziś brać się za swoje ciałko. Mianowicie, moja trenerka. Podchodzi do mnie i mówi:
- Natalia jedziesz na zawody. Jesteś najszybsza ze wszystkich i najlepsza pod względem wytrzymałości. Będziesz reprezentować cały klub. Gratuluję. Zacznij trenować.
No i w tym momencie adrenalina + 100000. Tak tak tak tak tak!!!!!
- Dziękuję proszę Pani!!! Kocham Panią!!!!!
Właśnie tego było mi trzeba. Motywacji!!!! Od dziś zaczynamy!
Trzymajcie kciuki ;>

Powodzenia życzę. Ja ostatnio też byłam na biegach. ^^ 4 miejsce miałam. Najgorsze co może być! Dobra. Dasz radę. Wierzę w ciebie.
OdpowiedzUsuń